Thileopessia

Thileopessia to tajemnicza istota z podziemnego świata, na ślad której wpadła drużyna podczas przeszukiwania Twierdzy Ramna Ariela. Na ślad tego imienia po raz pierwszy natknął się Simeon, odczytując przy pomocy swych czarów zapisany hymn ku Thileopessii, znaleziony w podziemnej świątyni. Słowa hymnu dziękują za ochronę, możliwość wzrastania i opiekę przed wrogami, a ściany świątyni pokryte są freskami batalistycznymi, w których na czele armii stoi zawsze zakuta w zbroję istota, będąca awatarem Thilleopessii.

Według słów Hashbelu, koboldzkiego maga poznanego w twierdzy, awatar Thileopessi zawsze stawał na wezwanie ludów zagrożonych przez istoty zła i prowadził do zwycięstwa. Tak stało się również w przypadku wcześniejszych wojen ludzi z Morskimi diabłami, co zresztą swoje odzwierciedlenie ma w jednym z fresków świątynnych. Na obrazach, awatar istoty trzyma w rękach lśniący przedniot, który miał być symbolem przymierza z ludźmi.

Twierdzę Ramna Ariela zamieszkiwać mieli niegdyś kapłani Thilleopesii, ale ich czas minął i zostali wygnani. Żyją teraz gdzieś w świecie pod ziemią, jednak bohaterowie nigdy nie mieli się dowiedzieć gdzie z powodu przedwczesnej śmierci Hashbelu.

Po powrocie do Sotham, Simeon wraz z Oethedem z Berny przeszukują stare pergaminy i natrafiają na informację o tym, że na wyspie Rocranon istniał niegdyś prężny kult Thileopessi. Później, za sprawą jakichś religijnych wojen zniknął z kart historii, aby pojawić się prawdopodobnie jako nienazwany, tajny kult. Wedle kilku, dość niejasnych zapisów, udało się ustalić związek między wyznawcami Thileopessi a elfami z lasu Quynoth i dziwnym przedmiotem nazwanym artefaktem bohaterów-królów używanym w wojnie z morskimi diabłami. Aby zbadać ten wątek, Wanryk Smagły wysyła do lasu Quynoth lorda Montcora wraz z jego towarzyszami. To czas, kiedy każda pomoc w wojnie z morskimi diabłami może się przydać.

Odnalezieni w podziemnym kompleksie u stóp łysej góry w lesie Quynoth, kapłani Thileopessi są tylko cieniem stworzeń, którymi niegdyś były. To jaszczuroludzie, na wpół pogrążeni w demencji, toczeni dziwnymi chorobami, częściowo mutujący, stapiający się z otoczeniem swojego podziemnego siedliszcza. Ożywiają się na wspomnienie swojego pana, jednak kiedy okazuje się, że ludzie nie przynieśli reliktu dzięki któremu można boga obudzić popadają znów w otępienie. Ich moc sama z siebie jest za słaba aby zostali usłyszani. Wysłannicy wracają do Sotham jedynie z imieniem Roberta Dyleya zwanego Deszczowym Dniem, o którego pytali kapłani. To on, bądź inny władca ma przybyć z reliktem ofiarowanym przez Thileopessię ludziom, aby można było obudzić boga.

Thileopessia

Skrzydła Rocranon mistrz_gry