Pamiętnik z podziemi

Category:
book/scroll
Description:

Starą księgę znaleźliście zagrzebaną w błocie w podziemiach przeżyła już swoje, ma posklejane karty i jest poważnie zabrudzona. Oprawiona w drewniane okładki, z resztką tkaniny na niej, która nie zdążyła zgnić i odpaść. Na przedniej okładce odbity jest jakiś ledwo widoczny znak.

Księga wypełniona jest tym samym, równym i zamaszystym charakterem odręcznego pisma, w całości napisana w języku argadyjskim wspólnym. Większość wpisów jest podobnej struktury, nie wszystkie są czytelne. Wiele stron nie uda się uratować, na niektórych czas dokonał zniszczenia uniemożliwiającego odcyfrowanie zapisów.

Bio:
  • Znaleziona w czasie penetrowania podziemi, na które natrafił traper Luca. Rzeka wymyła część brzegu i wlała się do podziemnego kompleksu, odsłaniając go światu. Księga leżała na poły zagrzebana w wilgotnej glebie pomieszczenia z biurkiem, które spenetrowała drużyna.

Aby mniej więcej zrozumieć charakter notatek, kilka przykładowych wpisów poniżej.

17 dzień porządków

Nowy kapitan, Aloval z Groth. Polecony przez Dzikiego Omaryego z “Pienistego Grzywacza”. Duży potencjał na przyszłość.

opal tygrysi 12mm
perła biała 6mm, 9mm, 7mm, 8mm, 9mm, 7mm
szmaragd 5mm, 12mm
azuryt 10mm, 12mm, 13mm
chalcedon 11mm, 4mm, 7mm
koral 14mm, 10mm, 7mm…………… itd
200 Złotych Bram, 1271 Srebrnych Kłów

10 dzień siewów

Niegroźny pożar w pracowni. Jeden czeladnik ranny, jeden postradał rozum na widok Tekirita. Odpoczywa, mam nadzieję, że wróci do siebie. Sytuacja opanowana, ale niepokoję się, że zdarzają się coraz częstsze incydenty. Potrzebna asysta Lorda Elementalów. Zgłosić.

25 dzień zaśnienia

Wyjeżdżamy ku Targowisku Cyrkowców z samego rana. Śnieg trzeba odsypywać co kilka godzin, rzekę skuł lód. Wyjazd w tym momencie to ostatnia rzecz o której marzę. Byle szybko wrócić. Kupcy będą czekać na nas.

kolia złota z topazami
diadem złoty z diamentem
pierścienie złote – rubin krwawy, granaty, opale cętkowane
bransoleta srebrna – ryt sceny rodzajowe morskie, szmaragdy, bursztynowy wąż morski
brosza srebrna z różowym kwarcem, brosza złota z okruchami krwawnika
srebrny łańcuszek z wisiorem z gagatu ……. itd

6 dzień mrozów

Mały utarg, statki mają problemy z przybiciem do portu w Rocranon. Po towary zgłaszają się głównie miejscowi, a i oni niechętnie opuszczają przytulne komnaty i warsztaty.

137 Złotych Bram, 2546 Srebrnych Kłów

19 dzień odświęta

Artoanie przyjęli nas bardzo łaskawie, i wedle słów Huxafrena mamy szanse na równie dobre zarobki co tutaj. Niepokoi mnie bliskość maracumskiego wybrzeża, ale mistrz uspokaja, że nie mamy się czego bać. Póki co, nowy warsztat pod soplami wzdaje się być lepszym miejscem do pracy, ale tam byłbym tylko jednym z wielu, tu być może w końcu osiągnę więcej niż do tej pory sobie wyobrażałem.

3 dzień zapraw

Nie dało się tego uniknąć choć wszyscy patrzyliśmy ze smutkiem na przetapiany diadem. Gdybym miał już dziś możliwość decydowania tutaj o wszystkim, a nie musiał słuchać Huxafrena, pozostawiłbym go w całości i sprzedał przez swoje kontakty w Hageavo. Muszę wytrzymać jeszcze tylko kilka miesięcy i mój (wreszcie tylko mój!) warsztat będzie najbardziej znanym na archipelagu.

Oprócz diamentów z diademu – 4mm, 4mm, 4mm, 4mm, 6mm, 6mm, 8mm – udało nam się odzyskać złoto. Pozostała część łupu Arbateha nie była już taka wspaniała.

kolczyki złote, kolczyki srebrne
broszka miedziana z rodochrozytem
karneliany 8mm, 13mm, 15mm
miedziana statuetka z oczami z jaspisu 8mm, 8mm …………itd

11 dzień roztopów

To wszystko nie jest takie łatwe jak sądziłem, część statków nie dociera tak daleko na północ i zaopatrzenie jest coraz gorsze. Znalazłem kilku chętnych gorliwców w Rocranon, ale ich zdobycze nijak się mają do tych, które przynoszą w swych śmierdzących rybami skrzyniach morscy żniwiarze. Huxafren triumfuje nade mną znowu, czy nigdy nie wyjdę z jego cienia?

25 dzień dojrzewania

Kurateros jest głupcem! Mało brakło a krzyknąłbym ze zdziwienia kiedy pokazał swoje łupy, ale powstrzymałem się, sam nie wiem co mnie podkusiło. Okazało się, że nie ma pojęcia co zdobył! “Mak Alboru”, nie sądziłem, że ujrzę go kiedyś na własne oczy, ale leży teraz przede mną na stole i wprost nie mogę oderwać od niego wzroku. Sople udławią się z wrażenia…

29 dzień dojrzewania

Malathios musiał odejść. Choć cenię go jako niezwykle uzdolnionego kamieniarza, nie miał prawa podważać mojego autorytetu. Nie mogłem pozwolić na rozdrobnienie “Maku…”, to było by świętokradztwo. Zmienimy tylko tę niewartą niczego oprawę na prawdziwe cacko i znajdę kogoś, kto zapłaci każdą cenę byle go posiąść.

9 dzień odświęta

Przyszły dobre wieści. Spotkanie jest już umówione. Za tydzień, w Targowisku Cyrkowców spotkam człowieka, którego uszczęśliwię prawdziwym skarbem. Zabieram ze sobą wszystko co już jest gotowe, ale bądźmy szczerzy, jadę tam tylko w jednym celu.

13 dzień odświęta

Gdybym miał jeszcze tydzień, ale nie mam na to szans. Na warsztatach leżą rzeczy, które chętnie by kupili dla swoich cór i żon bogaci kupcy, których pełno jeszcze na Targowisku. Cóż, może przed pełnią jesieni… Mak Alboru już zapakowany, to on jest królem i królową, ale mam jeszcze kilka innych niespodzianek.

czarny szafir w złotej oprawie
lusterko srebrne z cyrkoniami
kolczyki złote z bursztynami, kolczyki złote z hematytem, kolczyki złote z malachitem
bransoleta złota wysadzana tygrysimi oczkami………… itd

Tu zapiski w dzienniku urywają się…

Być może w przyszłości w tej księdze znajdziecie coś więcej, może jeśli będziecie wiedzieć czego szukać, teraz przyjmijcie, że taki jest ton jej zapisków.

Pamiętnik z podziemi

Skrzydła Rocranon mistrz_gry